Obserwatorzy

wtorek, 7 stycznia 2014

Farbowanie włosów: Garnier Color Sensation 111 Srebrny Superjasny Blond, recenzja

Dziś chciałam podzielić się z Wami moimi odczuciami na temat farbowania włosów farbą Garnier "Srebrny Superjasny Blond". Moje uczucia są bardzo mieszane, ale o tym za chwilkę.


Z góry zaznaczam, że moje końcówki są bardzo zniszczone :( natomiast małymi kroczkami wracam do ich poprzedniego stanu - mam na myśli stan sprzed schodzenia do jasnego koloru. Byłam wtedy posiadaczką bardzo ciemnych (niemalże czarnych) długich włosów, które jak domyślacie się, musiałam ściąć :( teraz regularnie je podcinam i mimo farbowania staram się o nie dbać i tak jak pisałam powoli odzyskują dawną formę. Jeśli chcecie zobaczyć zdjęciowo moją ciężką i długą drogę z czarnego do blond piszcie w komentarzach ;)

Moje ciemne odrosty mierzyły już ok. 2,5 cm. W połączeniu z jasną resztą nie komponowało się to dobrze, więc nadeszła chwila, aby je unicestwić ;) Zdjęcia nie są najlepszej jakości ponieważ robione w sztucznym świetle telefonem, za co przepraszam :)

 
Zdjęcia przed:


Przed farbowaniem włosy na długości miały złocisto-żółtawy odcień, którego ciężko jest mi się pozbyć od początku mojej przygody z farbowaniem na blond... Niestety ciemny pigment zakorzeniony we  włosach robi swoje...



Zdjęcia jak pisałam niestety nie są świetnej jakości, natomiast myślę, że kolor jest bardzo podobny do tego "na żywo".



Efekt farbowania:

(na zdj. jeszcze trochę wilgotne)


Wygląda na ok... ale im bliżej, tym gorzej... sami zobaczcie kolor odrostów :(





Moja opinia:

Niestety farba nie pokryła za bardzo moich odrostów i jestem lekko oburzona, bo naczytałam się dużo dobrego na temat tej farby i mocy jej rozjaśniania (+ obietnice na opakowaniu - "intensywne rozjaśnianie") :(. Zła jestem tym bardziej, że trzymałam na włosach nie 30 minut, a ok. 50 minut!! A odrosty są koloru złocisto-słomkowego... Myślałam o tym, by zafarbować je ponownie, ale raczej nie zrobię tego ze względu na stan moich włosów - szkoda mi ich, ponieważ są w ciężkim stanie a mimo to i tak niestety muszą od czasu do czasu przechodzić ze mną ciężkie chwile :P (czasami prostuję tu i ówdzie)

Jedyna rzecz, z której jestem zadowolona, to to, że farba delikatnie ochłodziła mój kolor włosów - z farbowania na farbowanie złociste refleksy powoli odchodzą w zapomnienie.


Cena:

Ja tą farbę kupiłam w promocji w Naturze za 11,99 zł. W regularnej cenie kosztuje ok. 16-17 zł.





Ogólna ocena: 2,5/5

Ponownie już więcej na pewno nie zakupię ze względu na słabe rozjaśnianie.




******************** EDIT********************



A oto jak włosy wyglądają dziś, 3 tygodnie po farbowaniu (w końcu naturalne światło) :

Długość:



 Odrosty:




Na długości wyglądają ok (nie są aż takie krótkie - patrzyłam w dół i dlatego wydają się krótsze :P ) natomiast odrost moim zdaniem masakra. Wraz z moim naturalnym kolorem odrostu mam 3-kolorowe włosy 8) . Nie mogę się doczekać kolejnego farbowania, bo wygląda to tragicznie, tym bardziej na drugi dzień po myciu włosów. A jeszcze trochę poczekam, bo co najmniej miesiąc :( Ech...




P.S. Chętnie przeczytam co Wy sądzicie na temat tej farby ;) piszcie!

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Cześć!

Witam na blogu KosmetycznyEden.blogspot.com :)
Do blogowania podchodziłam kilka dobrych razy, kilka miesięcy i za każdym z nich - niestety bez efektu - z niewiadomych powodów ciężko było mi się do tego zabrać. No ale w końcu "zabrałam się"... no i jestem! :)

Strefa blogowa nie jest mi obca, swój pierwszy blog założyłam już mając ok. 12 lat. Od tamtej pory miałam ich parę na swoim koncie, niestety już dziś oczywiście nie prowadzę ich ;) Jak możecie się domyśleć były one o tematykach, które na dzień dzisiejszy już mnie nie interesują :-))
I dzisiaj na nowo zainteresowałam się blogowaniem! ;)
Mam na imię Patrycja i mam 20 lat. Od jakiegoś czasu zaczęłam interesować się kosmetyką i wizażem. Przyłożyłam się do czytania, poszerzania swojej wiedzy - przez czytanie blogów jak i oglądanie vlogów kosmetycznych najbardziej popularnych YouTuberek polskich jak i zagranicznych. Po jakimś czasie sama przeszłam do praktykowania. Aktualnie poza bezgraniczną miłością do kosmetyków i wszystkiego co piękne :-) wkręciłam się również w strefę makijażowo-charakteryzatorską. I tak mi się spodobało, że zapewne zostanę w niej na dłużej ;-)

Blog jak możecie się domyśleć, będzie poświęcony kosmetykomaniactwu w większości, ale nie zabraknie tu wpisów na tematy urodowo pokrewne ;)